10 rzeczy, których nie wolno robić na plaży (część 1)

Posted by in Bez kategorii

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje – to czas rzeczy zakazane na plażygdy pozwalamy sobie na więcej, często nie myśląc o konsekwencjach danych czynów. Dlatego specjalnie dla naszych czytelników w poniższym artykule przedstawiamy 10 zakazów najczęściej łamanych przez plażowiczów.
Zdajemy sobie sprawę, że część z nich wynika z czystej niewiedzy, dlatego również publikujemy wskazówki jak uniknąć ewentualnego mandatu.

 

1. Zakaz spożywania alkoholu na plaży

To jeden z bardziej kontrowersyjnych przepisów i od razu zaznaczmy, że niezbyt egzekwowany. Źródła tego przepisu należy szukać w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi gdzie art 14 ust 6 mówi:

art. 14 ust. 6 – W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych.

Tak więc jasno wynika z powyższej ustawy,piwo na plaży że to w gestii rady gminy jest uchwalenie miejsce, które są wolne od spożywania alkoholu. Jak to wygląda w praktyce? Na przykład rada gminy Sopotu wprowadziła ograniczenie czasowe – alkohol można spożywać wyłącznie do godziny 18.

Inną kwestią jest interpretacja przepisów, gdyż wiele osób (w tym oczywiście Straż Miejsca bądź Gminna) uważa, że plaża jest obiektem publicznym i spełnia warunki określone w ustawie  o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi gdzie wyraźnie jest zabronione spożywanie alkoholu w miejscach publicznych.

Prawdopodobieństwo ukarania mandatem: 1/5

Linia obrony: Najczęściej: uprosić upomnienie i obiecać, że wszystkie butelki i puszki zostaną zabrane. W “ostrzejszych” przypadkach poprosić o podstawę prawna i stosowaną uchwałę Rady Gminy i ubiegać się o upomnienie.

 

2. Zakaz biwakowania na plaży

To jeden z bardziej kontrowersyjnych przepisów i naprawdę możemy dostać mandat za biwakowanie na plaży. namiot na plaży

Podstawa prawna dla ukarania nas mandatem wygląda następująco:

Po pierwsze:

Art. 54. Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

a przepisy porządkowe brzmią następująco:

Art. 15.1. W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się:
23) biwakowania, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody – przez organ uznający obszar za rezerwat
przyrody;
Art. 127 Kto umyślnie:
1) narusza zakazy obowiązujące w:
a) parkach narodowych,
b) rezerwatach przyrody,
c) parkach krajobrazowych…
– podlega karze aresztu albo grzywny.

Tak naprawdę ciężko jest znaleźć miejsce w którym nie ma zakazu biwakowania. Jednak dużym plusem jest fakt, że brak jest w Polsce jasnych przepisów dotyczących samej definicji biwakowania. Dlatego najczęściej w takich przypadkach sprawdza się namiot bez stałej podłogi – w takim przypadku ciężko jest spełnić definicję faktu biwakowania.

Prawdopodobieństwo ukarania mandatem: 1/5

Linia obrony: Najczęściej: poprosić o upomnienie wskazując na brak jasnych przepisów dotyczących biwakowania. W drugiej kolejności poprosić o ukaranie mandatem w wysokości 20 lub 50 złotych (uwaga: przyjęcie mandatu oznacza przyznanie się do winy).

3. Palenie papierosów na plaży

To jeden z bardziej aktualnych przepisów związanych z nagonką na palaczy. papieros plażaZa palenie na plaży można zapłacić aż do 500 złotych mandatu – jednak jak zawsze wszystko zależy od stosownych uchwał rady gminy – jeżeli rada gminy uznała plażę za miejsce publiczne to musimy się liczyć z mandatem do 500zł za palenie papierosów. Osobiście radzimy dać sobie spokój z dymkiem na plaży, gdyż ten przepis egzekwowany jest z dużo większą gorliwością niż na przykład przepis o zakazie spożywania alkoholu a “uprzejmi” sąsiedzi antynikotynowcy z pewnością szybko zadzwonią, aby poinformować stosowne służby.

Prawdopodobieństwo ukarania mandatem: 3/5

Linia obrony: poprosić o najniższy wymiar kary. Przyznać się do popełnionego błędu. Jeżeli ktoś ma więcej czasu może doszukiwać się stosownych przepisów wspomnianych w punkcie pierwszym. Osobiście – nie polecamy.

 

4. Kąpiel i przebywanie na plaży w stanie wskazującym na spożycie

Plaża najczęściej uważana jest za miejsce publiczne i jeżeli zachowujemy się “normalnie” to nikt nie może nam zabronić przebywania w stanie skazującym na spożycie. Problem zaczyna się w momencie gdy chcemy schłodzić rozgrzaną promilami głowę i zażyć kąpieli. Możemy zostać ukarani z dwóch przepisów:

  • Artykułu 34  ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych oraz
  • art. 14. Ustawy z dnia 26 października 1982 r. (z póź. zm.)

Prawdopodobieństwo ukarania mandatem: 1/5

Linia obrony: poprosić o najniższy wymiar kary. Przyznać się do popełnionego błędu i obiecać poprawę. Pamiętać należy, że alkohol jest w Polsce główną przyczyną utonięć.

 

5. Nocleg na plaży

Może się zdarzyć, że nocleg na plaży będzie kosztował nas więcej niż pobyt w 5-gwiazdkowym hotelu, gdyż nocowanie na plaży jest przez wielu strażników miejskich uważane za naganne, szczególnie w dużych kurortach jak Międzyzdroje czy Świnoujście. Miasta te organizują swoje patrole, które przeczesują plaże wczesnym rankiem i upominają tych, którzy nazbyt zmęczył szum morskich fal. NA szczęście na upomnieniu zazwyczaj się kończy, chyba że dookoła nas pełno butelek i innych śmieci. W takim przypadku musimy liczyć się z mandatem.

Prawdopodobieństwo ukarania mandatem: 0/5 (w połączeniu z zaśmiecaniem plaży 3/5)

Linia obrony: być spokojnym, jeżeli jesteśmy pewni że nic złego nie zrobiliśmy i że nie śpimy w miejscu zabronionym (na przykład na wydmach) to nie mamy czego się obawiać.

Ciąg dalszy tutaj